91滴滴

WU艁 - wyb贸r korespondencji Jerzego Giedroycia

Nak艂adem Wydawnictwa Uniwersytetu 艁贸dzkiego, ukaza艂 si臋 d艂ugo oczekiwany wyb贸r korespondencji Jerzego Giedroycia z historykami oraz 艣wiadkami historii, uczestnikami i obserwatorami prze艂omowych wydarze艅 z historii Polski XX w. Zamys艂em wydawc贸w dzie艂a, S艂awomira N. Nowinowskiego i Rafa艂a Stobieckiego, by艂o przede wszystkim zebranie materia艂贸w do dziej贸w historiografii polskiej na emigracji.

 

Opublikowano: 02 lipca 2020

Jak pisz膮 we wst臋pie, "zasadniczym celem niniejszej edycji jest udokumentowanie zjawiska, kt贸re (鈥) okre艣lili艣my mianem polityki historycznej Jerzego Giedroycia". Innymi s艂owy, chodzi o wszechstronne zaprezentowanie na podstawie 藕r贸de艂 epistolograficznych inicjatyw historiograficznych Redaktora.

Wa偶ne jest, jak swoj膮 rol臋 w tym zakresie postrzega艂 sam Jerzy Giedroyc. W jednym z list贸w pisa艂 na ten temat: "Od pocz膮tku wydawania pisma prowadzimy w nim dzia艂 Najnowszej historii Polski, w kt贸rym zamieszczamy wspomnienia i przyczynki historyczne z najwi臋kszym obiektywizmem. Idzie nam bowiem o dotarcie - w miar臋 mo偶no艣ci - do prawdy historycznej, niezale偶nie od tego, czy na艣wietlenie fakt贸w nam si臋 podoba, czy nie". Redaktor sam by艂 zainteresowany najnowsz膮 histori膮 Polski, pragn膮艂 przy tym przeciwdzia艂a膰 fa艂szerstwom oficjalnej historiografii. Co wa偶ne, nie uznawa艂 tendencji do wybielania naszych dziej贸w, przemilczania niewygodnych dla Polak贸w fakt贸w. Historia by艂a w jego poj臋ciu integraln膮 ca艂o艣ci膮, poniewa偶 nawet ponure okresy s膮 jej immanentn膮 cz臋艣ci膮. O nich r贸wnie偶 nale偶y pami臋ta膰, dyskutowa膰, uczy膰, nigdy za艣 nie wolno ich przemilcza膰.

Jerzy Giedroyc k艂ad艂 szczeg贸lny nacisk na publikacj臋 materia艂贸w 藕r贸d艂owych, przede wszystkim wspomnie艅 i pami臋tnik贸w polskich polityk贸w i wojskowych, uczestnicz膮cych w budowaniu polskiej pa艅stwowo艣ci w dwudziestoleciu mi臋dzywojennym oraz walcz膮cych w II wojnie 艣wiatowej. Wiele uwagi po艣wi臋ci艂 edycji pami臋tnik贸w Wincentego Witosa, wielokrotnie te偶 namawia艂 偶yj膮cych 艣wiadk贸w i uczestnik贸w wydarze艅 do pisania wspomnie艅. 艁amy "Kultury" i "Zeszyt贸w Historycznych" otwiera艂 dla publikowania r贸偶nego rodzaju dokument贸w historycznych. Motywem stale powracaj膮cym w korespondencji Redaktora z historykami i 艣wiadkami historii by艂y spory o postaci historyczne. Bardzo ostre polemiki toczono m.in. o marsza艂ka Edwarda 艢mig艂ego-Rydza.

Si艂膮 rzeczy zatem trzy olbrzymie tomy "Mam na Pana nowy zamach鈥" jako materia艂 藕r贸d艂owy przydatne b臋d膮 bardziej badaczom dziej贸w historiografii polskiej drugiej po艂owy XX w. ni偶 historykom tych czas贸w, cho膰 oczywi艣cie w pomieszczonych w nich listach znale藕膰 mo偶na wiele przyczynk贸w do dziej贸w Polski, zw艂aszcza okresu mi臋dzywojennego i czas贸w II wojny 艣wiatowej. Jest tu wiele opowie艣ci o wydarzeniach i ludziach, w tym historykach, jednak waga dzie艂a polega g艂贸wnie na tym, 偶e dzi臋ki niemu mo偶emy zajrze膰 za kulisy pisania o polskich dziejach najnowszych, do historiograficznej, g艂贸wnie emigracyjnej, kuchni tego okresu. Obserwujemy deliberacje i ucieranie pogl膮d贸w mi臋dzy Redaktorem a autorami w pracy nad szeroko poj臋tymi tekstami historycznymi nadsy艂anymi do publikacji w "Kulturze" oraz "Zeszytach Historycznych". Jest to te偶 znakomity portret zbiorowy 艣rodowiska polskich historyk贸w na emigracji. Jako o ciekawostce (jednej z wielu, kt贸re mo偶na znale藕膰 w omawianych listach) pochodz膮cej zza owych kulis warto wspomnie膰 o fiasku projektu publikacji polskiego przek艂adu Moscovii Antonio Possevino. T艂umacz tekstu wycofa艂 si臋 z pracy obawiaj膮c si臋 represji ze strony UB.Praktyki wydawnicze, jakie mo偶emy st膮d pozna膰, by艂y bardzo r贸偶ne od dzisiejszych. Z pewn膮 nostalgi膮 czyta si臋 dzi艣 o czasach, kiedy czasopisma, w kt贸rych zamierzano opublikowa膰 artyku艂, wybierano kieruj膮c si臋 przede wszystkim ich presti偶em, bez pogoni za punktami parametryzacyjnymi. Z podobnymi uczuciami czyta si臋 o czasach, kiedy to Redaktor sam podejmowa艂 decyzj臋, jaki tekst jest interesuj膮cy, kt贸ry nale偶y opublikowa膰, kt贸ry odrzuci膰 lub te偶 co nale偶y w nades艂anym artykule zmieni膰 lub jakich skr贸t贸w w nim dokona膰. To czasy sprzed double blind peer review, dokonywanych cz臋sto przez, nie ma co ukrywa膰, niekompetentnych i nierzetelnych recenzent贸w. To tak偶e obraz stosunku autor贸w do Redaktora, zaufania, jakim go darzyli wierz膮c w jego profesjonalizm i obiektywizm. Nieraz te偶 jednak widzimy, jak Giedroyc pewne teksty odrzuca艂 kieruj膮c si臋 przes艂ankami czysto subiektywnymi, informuj膮c autor贸w, 偶e ich artyku艂贸w nie opublikuje, poniewa偶 si臋 z ich tezami nie zgadza.

Jerzy Giedroyc cz臋sto prosi艂 wsp贸艂pracuj膮ce z nim osoby o opracowanie konkretnych temat贸w do publikacji w wydawanych przez niego czasopismach. Bardzo cz臋sto te偶 autorzy pytali go, czy pewnymi zagadnieniami warto si臋 zajmowa膰, prosili o rad臋 i decyzj臋, czy maj膮 o nich pisa膰 i podejmowa膰 odno艣ne badania oraz poszukiwania materia艂贸w 藕r贸d艂owych.

Inna r贸偶nica w stosunku do wsp贸艂czesno艣ci to kwestia przedruk贸w. Giedroyc nie drukowa艂 tekst贸w, kt贸re zosta艂y ju偶 wcze艣niej publikowane gdzie indziej, ale w "Kulturze" czy "Zeszytach" cz臋sto ukazywa艂y si臋 rozdzia艂y lub fragmenty przygotowywanych do publikacji ksi膮偶ek. Dzi艣 autor, kt贸ry o艣mieli si臋 przed publikacj膮 ksi膮偶ki przedstawi膰 w czasopi艣mie jak膮艣 pr贸bk臋 swoich bada艅, zaprezentowa膰 tok swojego rozumowania, drog臋 rozwoju czy spr贸buje podda膰 pod szersz膮 dyskusj臋 jak膮艣 tez臋, nara偶a si臋 na bardzo ostro przez zelot贸w formu艂owane oskar偶enia o pope艂nienie autoplagiatu.

Spektrum temat贸w, jakie poruszali w swoich listach korespondenci Redaktora, jest ogromne. Byli to cz臋sto ludzie nadzwyczajnie pracowici, czytanie o tempie ich lektur i prac mo偶e by膰 do艣膰 inspiruj膮ce (lub przygn臋biaj膮ce). Czytaj膮c t臋 korespondencj臋 obcujemy z osobami, kt贸rych 偶ycie obraca艂o si臋 w znacznej mierze wok贸艂 tekst贸w.

W listach tych znajdujemy nie tylko wiele wiadomo艣ci o warsztacie pracy polskich historyk贸w, lecz tak偶e wiele szczeg贸艂贸w z ich 偶ycia prywatnego. S膮 to fakty cz臋sto nieujawniane . Podobnego rodzaju materia艂 znajduje si臋 jedynie w listach publikowanych przez Marcina Kul臋, jego materia艂y jednak w oczywisty spos贸b s膮 wielokrotnie szczuplejsze.

Zupe艂nie trywialne by艂oby stwierdzenie, 偶e dzi臋ki korespondencji mo偶emy pozna膰 lepiej jej autor贸w jako ludzi, spojrze膰 w ich 偶ycie prywatne, pozna膰 ich zainteresowania, fascynacje, codzienne zaj臋cia, l臋ki, frustracje, a nawet dolegliwo艣ci fizyczne. Ten bana艂 jest prawdziwy w odniesieniu do ka偶dego zbioru korespondencji. W tym wypadku jednak otrzymujemy co艣 wi臋cej: obraz 偶ycia, organizacji, rozwoju polskiego 艣rodowiska historycznego na emigracji, z jej zar贸wno jasnymi, jak i ciemnymi stronami. Poznajemy kulisy nie tylko tworzenia historiografii, ale tak偶e spor贸w pomi臋dzy 艣rodowiskami emigracyjnymi w r贸偶nych o艣rodkach (Pary偶, Londyn, USA) oraz spory personalne, czasem zupe艂nie ma艂ostkowe niech臋ci czy urazy dziel膮ce poloni臋. Jednym z najbardziej uderzaj膮cych fragment贸w wydawnictwa jest list Aleksandra Gelli, przedstawiaj膮cy Czes艂awa Mi艂osza w艣ciekle atakuj膮cego przedwojenn膮 Polsk臋 i AK ("by艂 to wybuch bezkrytycznej nienawi艣ci, przy rozlu藕nionej alkoholem kontroli s艂贸w"). Sam Jerzy Giedroyc zreszt膮 te偶 nie by艂 dobrego zdania o Mi艂oszu jako cz艂owieku, zarzucaj膮c mu "niezdecydowanie, tch贸rzostwo, egoizm" (listy do Stanis艂awa Vincenza). Ma艂ostkowe i egotyczne mia艂y by膰 pobudki, jakimi kierowa艂 si臋 Gustaw Herling-Grudzi艅ski zrywaj膮c stosunki z Jerzym Giedroyciem w drugiej po艂owie lat dziewi臋膰dziesi膮tych (korespondencja z Krzysztofem Pomianem). Wiele pretensji do Giedroycia za niezrozumienie jego list贸w mia艂 Andrzej Walicki.

Jeden z najbardziej wzruszaj膮cych fragment贸w Zamachu to listy dotycz膮ce zabieg贸w o odzyskanie, a nast臋pnie publikacj臋 r臋kopisu/maszynopisu wa偶nego dzie艂a Stanis艂awa Ko艣cia艂kowskiego o Antonim Tyzenhauzie (). Trzeba doda膰, i偶 opr贸cz list贸w sucho referuj膮cych fakty s膮 w owych trzech tomach pomieszczone tak偶e listy o niezaprzeczalnych walorach literackich, pisane z du偶ym poczuciem humoru, dystansem do rzeczywisto艣ci i do osoby ich autora, co by膰 mo偶e z punktu widzenia historiografii ma mniejsz膮 wag臋, nie jest jednak bez znaczenia.

Pomieszczone w omawianym zbiorze listy pokazuj膮, z jednej strony, energi臋, dobre ch臋ci, 艣wiadomo艣膰, gotowo艣膰 do pracy na rzecz Polski i prawdy, wykazywane przez polskich historyk贸w emigracyjnych oraz Jerzego Giedroycia, jak i z drugiej ogrom z艂ej woli, nieszczero艣ci, pr贸b zak艂amywania dziej贸w, 艣wiadomego przeinaczania czy przemilczania niewygodnych fakt贸w, obstrukcji, blokowania autor贸w i tekst贸w niewygodnych dla 贸wczesnej w艂adzy, opiesza艂o艣ci 艣rodowisk emigracyjnych, brak na emigracji kompetentnych wsp贸艂pracownik贸w, na co korespondenci wielokrotnie narzekali. Jest w tych listach du偶o emocji, pasji, ale tak偶e m.in. ura偶onych ambicji, goryczy (jak wspomniano, tak偶e pod adresem Giedroycia, z kt贸rym cz臋艣膰 autor贸w nie potrafi艂a doj艣膰 do porozumienia). Emocje te wzbudza艂y wydarzenia, ludzie, ale tak偶e same teksty, procesy ich pisania, redagowania, omawiania i uzgadniania. Jest tu wreszcie wiele humoru i anegdot. Wszystko to zaprzecza obiegowym stereotypom, jakoby praca historyka by艂a beznami臋tna.

To, o czym wspominam, dowodzi tak偶e czego艣 innego. Ot贸偶 pisanie sine ira et studio o wydarzeniach sprzed lat kilkudziesi臋ciu, kt贸rych naoczni 艣wiadkowie i uczestnicy wci膮偶 jeszcze 偶yj膮, nie jest rzecz膮 艂atw膮. By膰 mo偶e gros tej korespondencji, z wymienionych powy偶ej powod贸w emocjonalnych, przyjdzie uzna膰 za mocny argument na rzecz zaliczenia tzw. dziej贸w najnowszych do dziedziny politologii, a nie historii. Podej艣cie takie ma wielu zwolennik贸w w艣r贸d historyk贸w.

"Mam na Pana nowy zamach鈥" to olbrzymie dzie艂o, licz膮ce og贸艂em ponad 3000 stron druku, w kt贸rego powstanie w艂o偶ono gigantyczn膮 prac臋, opatrzone ogromnym aparatem naukowym. Ten jednak ogranicza si臋 do przypis贸w biograficznych dla wszystkich postaci pojawiaj膮cych si臋 w korespondencji, zar贸wno tych najbardziej znanych (jak np. Adolf Hitler czy J贸zef Stalin), jak i os贸b ca艂kowicie prywatnych, a tak偶e danych bibliograficznych znacznej cz臋艣ci wymienianych w listach publikacji (artyku艂贸w i ksi膮偶ek). Zdaj膮c sobie doskonale spraw臋 z tego, 偶e dalsze rozbudowywanie aparatu krytycznego by艂oby niemo偶liwe, stwierdzi膰 trzeba, 偶e czasem chcia艂oby si臋, 偶eby tych przypis贸w by艂o wi臋cej, 偶eby wydawcy odsy艂ali do opracowa艅, kt贸re wyja艣nia艂yby mniej znane fakty, wydarzenia, osie spor贸w itp. Cz臋sto s膮 to rzeczy ciekawe, a nie zawsze szerzej znane. Dla czytelnika nie obznajomionego dobrze z histori膮 drugiej po艂owy XX w., pojawiaj膮cymi si臋 na jej kartach postaciami (a pojawiaj膮 si臋 tu nie tylko te pierwszo-, ale czasem te偶 drugo- czy trzecioplanowe), publikacjami omawianymi w zamieszczonych tu listach, niekt贸re sformu艂owania pozbawione s膮 kontekstu, trudno je zrozumie膰 i proces lektury niejednokrotnie bardziej przypomina rozwi膮zywanie zagadek czy uk艂adanie 艂amig艂贸wek ni偶 p艂ynn膮 lektur臋 tekstu literackiego. Podkre艣lam, i偶 pisz臋 to maj膮c 艣wiadomo艣膰, 偶e taka praca by艂aby w rzeczywisto艣ci nie do wykonania, bior膮c pod uwag臋 ogrom materia艂u, jaki znalaz艂 si臋 w tych tomach.

Na koniec wspomnie膰 musz臋 tak偶e o pewnym istotnym mankamencie dzie艂a. Moje zastrze偶enie odnosi si臋 do jednego z opracowanych przez Wydawc贸w biogram贸w korespondent贸w Jerzego Giedroycia. Ot贸偶 w biogramie Stanis艂awa Stro艅skiego zabrak艂o informacji o tym, i偶 od jego artyku艂u Zawada rozpocz臋艂a si臋 kampania nienawi艣ci przeciwko pierwszemu prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej Gabrielowi Narutowiczowi, kt贸ra doprowadzi艂a ostatecznie do jego zab贸jstwa. Po 艣mierci Narutowicza Stro艅ski opublikowa艂 s艂ynny, czy te偶 os艂awiony tekst pt. Ciszej nad t膮 trumn膮鈥, w kt贸rym pr贸bowa艂 dowie艣膰, 偶e prawica nie ponosi odpowiedzialno艣ci za ten akt brutalnej przemocy. To w艂a艣nie Stro艅ski uwa偶any by艂 za moralnego sprawc臋 zab贸jstwa Narutowicza. Wydaje mi si臋 to bardzo istotne, tych wiadomo艣ci nie nale偶a艂o pomija膰 w jego biogramie.

To jednak, w mojej ocenie, jedyne powa偶niejsze potkni臋cie Wydawc贸w. Ca艂o艣膰 czyta si臋 z nies艂abn膮cym zainteresowaniem, wr臋cz zach艂annie. Jest to lektura absolutnie pasjonuj膮ca i wci膮gaj膮ca. A rozpoczynaj膮ce si臋 w艂a艣nie wakacje to znakomita okazja, 偶eby po ni膮 si臋gn膮膰.

"Mam na Pana nowy zamach鈥". Wyb贸r korespondencji Jerzego Giedroycia z historykami i 艣wiadkami historii 1946-2000, wyd. S.M. Nowinowski, R. Stobiecki, t. 1-3, Wydawnictwo Uniwersytetu 艁贸dzkiego, 艁贸d藕-Pary偶 2019.


Uniwersytet 艁贸dzki to jedna z najwi臋kszych polskich uczelni. Misj膮 U艁 jest kszta艂cenie wysokiej klasy naukowc贸w i specjalist贸w w wielu dziedzinach humanistyki, nauk spo艂ecznych, przyrodniczych, 艣cis艂ych, nawet medycznych. U艁 wsp贸艂pracuje z biznesem, zar贸wno na poziomie kadrowym, zapewniaj膮c wykwalifikowanych pracownik贸w, jak i naukowym, oferuj膮c swoje know-how przedsi臋biorstwom z r贸偶nych ga艂臋zi gospodarki. Uniwersytet 艁贸dzki jest uczelni膮 otwart膮 na 艣wiat - wci膮偶 ro艣nie liczba ucz膮cych si臋 tutaj student贸w z zagranicy, a polscy studenci, dzi臋ki programom wymiany, poznaj膮 Europ臋, Azj臋, wyje偶d偶aj膮 za Ocean. Uniwersytet jest cz臋艣ci膮 艁odzi, dzia艂a wsp贸lnie z 艂odzianami i dla 艂odzian, anga偶uj膮c si臋 w wiele projekt贸w spo艂eczno-kulturalnych.

Zobacz nasze projekty naukowe na

Tekst: dr hab. Piotr Tafi艂owski, Uniwersytet Warszawski,

Redakcja: Centrum Promocji U艁

ul. Narutowicza 68, 90-136 艁贸d藕
NIP: 724 000 32 43
KONTAKT鈥嬧赌嬧赌嬧赌嬧赌嬧赌嬧赌

© 91滴滴 2026