Urodzi艂em si臋 na Bia艂orusi w Krzywiczach Wielkich. Czteroletnia szko艂a, kt贸rej kierownikiem i jedynym nauczycielem by艂 m贸j ojciec, gromadzi艂a dzieci z bardzo ubogich rodzin bia艂oruskich. Stanowili艣my (ojciec, matka, m艂odszy brat) jedyn膮 rodzin臋 鈥 zar贸wno w naszej, jak i pobliskich wsiach 鈥 kt贸rej j臋zykiem ojczystym by艂 j臋zyk polski.
W 1939 r., na podstawie uk艂adu Ribbentrop-Mo艂otow, tereny te przesz艂y pod okupacj臋 sowieck膮. Atak Niemiec na Zwi膮zek Radziecki uratowa艂 nas przed nieuchronn膮 zsy艂k膮 w g艂膮b Rosji, a ojca 鈥 do kt贸rego艣 z 艂agr贸w. Pozostanie w Krzywiczach Wielkich by艂o jednak niemo偶liwe. Lasy, kt贸re do dzi艣 otaczaj膮 wie艣, sta艂y si臋 terenem dzia艂ania nie tylko partyzantki polskiej i sowieckiej, lecz tak偶e zwyk艂ych band. Przenie艣li艣my si臋 do nieodleg艂ego Rakowa, miasteczka stanowi膮cego swego czasu w艂asno艣膰 jednego ze spolonizowanych rod贸w Wielkiego Ksi臋stwa Litewskiego. Po wymordowaniu ludno艣ci 偶ydowskiej Niemcy zainstalowali w Rakowie podleg艂膮 im administracj臋. Dzia艂a艂a w porozumieniu z miejscowymi oddzia艂ami Armii Krajowej (bo tylko tak mog艂a dzia艂a膰 bez sta艂ej os艂ony wojsk niemieckich). Utrzymywali艣my si臋 z nielegalnego handlu. Ka偶dy wyjazd ojca z tym, co wi贸z艂 na sprzeda偶, by艂 wyjazdem, z kt贸rego m贸g艂 nie wr贸ci膰.
Gdy niemiecka ofensywa si臋 za艂ama艂a, ojciec zadba艂 o przeprowadzk臋 do Wilna. By艂o to moje pierwsze zetkni臋cie z wielkim miastem i tajnym nauczaniem (kilkuosobowe 鈥瀔omplety鈥). Po ponad roku front radziecki dotar艂 do Wilna. Po ostrzale artyleryjskim zdobycie miasta powierzono oddzia艂om Armii Krajowej. Jeszcze przez kilka tygodni cieszyli艣my si臋 widokiem Profesor Ryszard W贸jcicki 2 Uroczyste nadanie doktoratu honoris causa, Profesor Ryszard W贸jcicki polskich mundur贸w. Wszyscy zostali otoczeni i aresztowani. Sprawno艣膰 i bezwzgl臋dno艣膰 rosyjskiego NKWD by艂a nie mniejsza ni偶 niemieckiego Gestapo. Raz jeszcze m贸j ojciec nie mia艂 w膮tpliwo艣ci, co nale偶y robi膰. Za miejsce w najbli偶szym (drugim) transporcie na tereny pozostaj膮ce pod administracj膮 polsk膮 zap艂aci艂 鈥炁泈inkami鈥 (z艂otymi monetami, kt贸re zdobywa艂, prowadz膮c jeszcze w Rakowie sprzeda偶 hodowanych przez moj膮 matk臋 艣wi艅 i wyrabianego przez ni膮 myd艂a). Zap艂aci艂 komu trzeba, tj. wysokiemu funkcjonariuszowi w艂adz sowieckich, i jak trzeba 鈥 przy w贸dce. Dowieziony na peron dobytek zosta艂 na peronie (umowa 鈥瀝epatriacyjna鈥 mi臋dzy w艂adzami polskimi a sowieckimi przewidywa艂a p贸艂 wagonu towarowego na rodzin臋). W wagonie 鈥 jak si臋 okaza艂o 鈥 musia艂o si臋 pomie艣ci膰 kilkana艣cie rodzin. Gdy jeszcze trwa艂a wojna, znale藕li艣my si臋 w nowych granicach Polski. Zanim przenie艣li艣my si臋 do Wa艂brzycha, naszym pierwszym miejscem sta艂ego pobytu by艂a 艁贸d藕. Zamieszkali艣my na ulicy Jaracza, obok teatru (na spektakle z Woszczerowiczem przedostawa艂em si臋 鈥瀗a gap臋鈥).
W 1949 r. podj膮艂em studia z fizyki na rozpoczynaj膮cym sw膮 dzia艂alno艣膰 Uniwersytecie Wroc艂awskim. Po trzech latach, z dyplomem uko艅czenia studi贸w pierwszego stopnia, zdecydowa艂em si臋 na podj臋cie dwuletnich studi贸w magisterskich z filozofii marksistowskiej otwieranych w Warszawie. Uzyska艂em stypendium i szans臋 przetrwania do czasu otwarcia studi贸w z fizyki drugiego stopnia. Nie by艂 to czas stracony. Wyzby艂em si臋 pewnych z艂udze艅 i zdoby艂em elementarn膮 wiedz臋 o mechanizmach dzia艂ania 贸wczesnej w艂adzy oraz z wolna narastaj膮cego oporu wobec sowietyzacji Polski. Prac臋 magistersk膮 napisa艂em pod kierunkiem Heleny Eilstein, kt贸ra w marcu 1968 r. w czasie nagonki antysemickiej zdecydowa艂a si臋 na wyjazd do USA. Swe g艂贸wne prace napisa艂a po powrocie do kraju. Doko艅czenie studi贸w z fizyki w 1956 r. i uzyskanie stopnia magistra nauk przyrodniczych umo偶liwi艂o mi zdobycie asystentury w kierowanej przez prof. Mari臋 Lutman-Kokoszy艅sk膮 Katedrze Logiki i Metodologii Nauk Uniwersytetu Wroc艂awskiego. Obecno艣膰 w zespole prof. Kokoszy艅skiej (pod tym nazwiskiem opublikowa艂a swe najwa偶niejsze prace, m.in. po艣wi臋cone teorii prawdy Tarskiego) by艂o znalezieniem si臋 w 艣rodowisku usi艂uj膮cym piel臋gnowa膰 鈥 w takiej mierze i tam, gdzie by艂o to mo偶liwe 鈥 tradycje Szko艂y Lwowsko-Warszawskiej. Mi臋dzy innymi z t膮 w艂a艣nie my艣l膮 Kazimierz Ajdukiewicz powo艂a艂 do 偶ycia w 1953 r. 鈥濻tudia Logica鈥. Temu celowi po艣wi臋cone te偶 by艂o jego seminarium oraz organizowane sporadycznie, lecz cz臋sto konferencje naukowe. Zgodnie z polityk膮 w艂adz politycznych kraju, w nauczaniu akademickim nie by艂o miejsca dla filozofii innej ni偶 marksistowska. Ta inna tolerowana by艂a w jakiej艣 mierze w Polskiej Akademii Nauk.
Kolejn膮 wa偶n膮 dat膮 w moim 偶yciorysie naukowym by艂o uzyskanie w 1964 r. stypendium Fundacji Forda na roczny pobyt w Berkeley University of California jako go艣膰 prof. Alfreda Tarskiego. Sta艂o si臋 to w dwa lata po uzyskaniu przeze mnie tytu艂u doktora nauk humanistycznych. Rozprawa doktorska (po艣wi臋cona by艂a komponentom analitycznym definicji arbitralnych) ukaza艂a si臋 w 鈥濻tudia Logica鈥. Kontakty z prof. Tarskim, jednym z najznakomitszych polskich logik贸w, zaowocowa艂y m.in. moim p贸藕niejszym intensywnym zainteresowaniem teori膮 konsekwencji logicznej. Udzia艂 w seminariach Patricka Suppesa w Stanford University pozwoli艂 mi dostrzec ograniczenia logicznego empiryzmu. By艂a to jednak przede wszystkim lekcja 艣wiata. Lekcja 鈥 w tym przypadku 鈥 Ameryki, kt贸rej nie idealizowa艂em, ale kt贸r膮 nauczy艂em si臋 podziwia膰 i ceni膰.
I trzecia data 鈥 1969 r. Prof. Jan Szczepa艅ski, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, powierza mi (z rekomendacji prof. Romana Suszki) kierowanie Zak艂adem Logiki. W 1971 r. decyduj臋 si臋 na podj臋cie gruntownej reorganizacji 鈥濻tudia Logica鈥. Formu艂a tego pisma, jak膮 tworz膮c go, mia艂 na my艣li Ajdukiewicz, wyczerpa艂a si臋: brakowa艂o dop艂ywu prac z zagranicy (w 鈥濻tudia Logica鈥 przesta艂y si臋 ukazywa膰 teksty w j臋zykach obcych), a punkt ci臋偶ko艣ci rozpraw filozoficznych, pisanych przez wybitnych autor贸w polskich, przesun膮艂 si臋 w kierunku krytycznej analizy ortodoksji marksistowskiej. Dzia艂o si臋 to w okresie, gdy logika polska nadal by艂a wysoce ceniona w 艣wiecie. W polskich i mi臋dzynarodowych czasopismach matematycznych publikowali swe prace m艂odzi ludzie z grupy, kt贸r膮 skupia艂 wok贸艂 siebie Czes艂aw Ryll-Nardzewski. Autorytetami mi臋dzynarodowymi byli Andrzej Mostowski, a tak偶e Andrzej Grzegorczyk. Znakomity i wp艂ywowy zesp贸艂 stworzy艂a Helena Rasiowa, tworz膮c zarazem angloj臋zyczne czasopismo 鈥濬undamenta Informaticae鈥. Mi臋dzynarodowy zakres mia艂y prace Jerzego 艁osia oraz Romana Suszko. Hugo Steinhaus stworzy艂 teori臋 mnogo艣ci, z kt贸r膮 sprzeczny jest pewnik wyboru. To ci膮gle niepe艂na lista autorytet贸w naukowych w zakresie podstaw matematyki, w tym w logice, dzia艂aj膮cych w owym czasie. Z wieloma z nich mia艂em dobre, a cz臋sto bardzo dobre kontakty naukowe. Moim w艂asnym osi膮gni臋ciem, kt贸re uwa偶am za szczeg贸lnie cenne, by艂o opublikowanie w 鈥濬undamenta Mathematicae鈥 pracy, w kt贸rej, koryguj膮c wcze艣niejszy wynik 艁osia i Suszki, dowodzi艂em posiadania przez wszelkie logiki propozycjonalne reprezentacji matrycowej (to dwa wa偶ne poj臋cia techniczne).
Nie mog艂em liczy膰 na to, 偶e kt贸rakolwiek z wy偶ej wymienionych os贸b zechce publikowa膰 swe prace w 鈥濻tudia Logica鈥. Pozosta艂yby niezauwa偶one. M艂odzi ludzie, kt贸rych dzi臋ki wsparciu prof. Szczepa艅skiego mog艂em zatrudnia膰 w zespole logiki, stawiali dopiero pierwsze kroki w nauce. Jeden z recenzent贸w mego dorobku naukowego napisa艂: 鈥濶ajwybitniejszym dzie艂em prof. Ryszarda W贸jcickiego w dziedzinie logiki, Jego Opus Magnum, jest pionierska monografia Theory of Logical Calculi. Basic Theory of Logical Consequence Operations, wydana w (nieistniej膮cym ju偶) wydawnictwie Kluwer w 1988 r.鈥. Nie jest to tylko moje dzie艂o. Zebra艂em w niej i przedstawi艂em w jednolitej formie wyniki zespo艂u (nieobj臋tego 偶adnym formalnym programem badawczym), w kt贸rym znale藕li si臋 m.in.: Tadeusz Prucnal, Piotr Wojtylak, Andrzej Wro艅ski, Jan Zygmunt i moi doktoranci: Janusz Czelakowski, Wies艂aw Dziobiak, Marian Maduch, Grzegorz Malinowski oraz Marek Tokarz. By艂em jego inspiratorem i kierowa艂em jego pracami przez kilka lat. Autorzy uzyskiwanych rezultat贸w publikowali je najpierw w wersji skr贸conej w 鈥濨ulletin of the Section of Logic鈥 (biuletyn informacyjny rozsy艂any do autor贸w wsp贸艂pracuj膮cych ze 鈥濻tudia Logica鈥). W wersji pe艂nej ukazywa艂y si臋 natomiast w 鈥濻tudia Logica鈥. Ujmuj膮c rzecz najkr贸cej 鈥 logika nie jest teori膮 twierdze艅, kt贸re s膮 prawdziwe na mocy znaczenia 鈥瀞ta艂ych logicznych鈥. Jest, co stanowi istotn膮 r贸偶nic臋, teori膮 wynikania logicznego. W przypadku logiki klasycznej te dwa rozumienia logiki s膮 r贸wnowa偶ne. Staj膮 si臋 istotnie r贸偶ne w przypadku logik nieklasycznych, np. logikheory of Li intuicjonistycznej. Badanie i dokumentowanie tych r贸偶nic by艂o niezmiernie interesuj膮cym polem bada艅. To w艂a艣nie te prace, kt贸rych podsumowaniem by艂a monografia Theory of Logical Calculi, zadecydowa艂y o pozycji 鈥濻tudia Logica鈥. Kiedy w 1989 r. zabrak艂o w pa艅stwowej kasie pieni臋dzy na dalsze wspieranie finansowe pisma, do Warszawy przyjecha艂a Annie Kuipers, przywo偶膮c kontrakt, w kt贸rym za偶膮da艂em zmiany jednego tylko punktu: pismo nie przechodzi艂o na w艂asno艣膰 Kluwera. Pozostawa艂o pismem Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.
Od lat co najmniej dziesi臋ciu my艣l臋 o powt贸rzeniu tego sukcesu w innej dziedzinie i z innym zespo艂em. Logika nie stanowi艂a jedynego pola moich zainteresowa艅. Drugim, nie mniej dla mnie absorbuj膮cym, by艂a metodologia nauki. W艂a艣nie metodologia, a nie filozofia. Nie zamierzam pomniejsza膰 znaczenia przemy艣le艅 filozoficznych, ale ich cech膮 jest skupianie uwagi na okre艣lonych intuicjach, nauka natomiast bywa wysoce nieintuicyjna. Bywa, bo intuicje badacza s膮 zawsze punktem (szcz臋艣liwym lub nie) do odkrycia rozwi膮zania problemu naukowego. Z ca艂膮 pewno艣ci膮 redukowanie wiedzy (a wiedzy naukowej w szczeg贸lno艣ci) do przekona艅, kt贸re s膮 prawdziwe i uzasadnione 鈥 dogmat filozof贸w o orientacji epistemologicznej 鈥 jest nieporozumieniem, je艣li stosuje si臋 go do wiedzy, jak膮 tworzy nauka i jaka jest podstaw膮 dzia艂alno艣ci praktycznej. Nieporozumieniem jest 偶膮danie, aby wiedza taka redukowa艂a si臋 do twierdze艅 obserwacyjnych (logiczny empiryzm). Nieporozumieniem jest kwestionowanie roli prawdy (czy ujmuj膮c rzecz inaczej 鈥 celowo艣ci konfrontowania przekona艅 ze stanem faktycznym). O tych w艂a艣nie kwestiach chc臋 m贸wi膰 w projektowanym odczycie, o kt贸rego wyg艂oszenie zosta艂em poproszony. Odpowied藕 na tytu艂owe pytanie: 鈥濩zy wiemy, czym jest wiedza?鈥, nie jest jednoznacznie twierdz膮ca. Z pewno艣ci膮 jednak jest daleka od pomniejszania roli wiedzy 鈥 rozumianej zar贸wno jako narz臋dzie osi膮gania stawianych sobie cel贸w (metodologiczne rozumienie wiedzy), jak i narz臋dzie okre艣lania cel贸w, do kt贸rych winno si臋 d膮偶y膰 (aksjologiczne rozumienie wiedzy).
Mam nadziej臋, 偶e redaktorzy biuletynu, w kt贸rym ta nota si臋 ukazuje, wybacz膮 mi, 偶e 鈥 wbrew ich radom 鈥 nie wymieniam sporej liczby naukowych instytucji, w kt贸rych dzia艂a艂em lub kt贸rych by艂em cz艂onkiem. Szczeg贸lnym zaszczytem by艂o dla mnie (i pozostaje) cz艂onkostwo w Radzie Naukowej Instytutu Filozofii i Socjologii PAN oraz w Polskiej Akademii Umiej臋tno艣ci (zasiadali w niej ludzie znani, w tym przedstawiciele przedwojennych, wysoko cenionych nurt贸w filozoficznych i socjologicznych oraz p贸藕niejsi wybitni krytycy systemu komunistycznego i doktryny marksistowskiej). Ceni臋 bardzo wysoko otrzymanie z r膮k Prezydenta RP Bronis艂awa Komorowskiego Krzy偶a Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Uroczyste nadanie doktoratu honoris causa, Profesor Ryszard W贸jcicki 5 Polski. Wa偶ne jest dla mnie uznanie koleg贸w, wyra偶one wr臋czeniem mi medalu Optime Meritis de Philosophia w trakcie ostatniego Zjazdu Filozoficznego w Poznaniu w 2015 r. Bezspornym zaszczytem 鈥 co chcia艂bym szczeg贸lnie podkre艣li膰 鈥 jest dla mnie uzyskanie honorowego doktoratu Uniwersytetu 艁贸dzkiego.
Opracowanie: Prof. Ryszard W贸jcicki