91ε

Światowy Dzień Radia. Medium, które żyje w uchu, w emocji i we wspólnocie

Radio nie umarło. Ono tylko zmieniło adres. Czasem mieszka w głośniku kuchennym, czasem w słuchawkach, czasem w archiwach otwartych na Spotify. W Światowy Dzień Radia warto więc nie pytać, czy radio przetrwa, tylko, co nam daje, gdy naprawdę słuchamy. I dlaczego – jak mówią dwie badaczki z Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego, dr Joanna Bachura-Wojtasik i dr Natalia Kowalska-Elkader – radio jest dziś nie tyle przeszłością, ile ćwiczeniem z uważności.

Opublikowano: 13 lutego 2026

To nie rocznicowy dżingiel, tylko opowieść o ciągłości

Dr Joanna Bachura-Wojtasik zaczyna od rzeczy pozornie prostej. Takie dni jak Światowy Dzień Radia są potrzebne, bo porządkują pamięć. Przypominają o ciągłości kultury i o ludziach, którzy media tworzyli oraz o tym, jak media się zmieniały. Ale przede wszystkim pozwalają zobaczyć radio nie jako kanał, tylko jako fragment naszej historii kulturowej i w pewnym sensie, naszej tożsamości.

Kiedy radio w Polsce się rodziło, było znakiem przełomu. Bachura-Wojtasik przypomina, że radio w swoich początkach chętnie weszło w dialog z kulturą wysoką. Ta perspektywa daje jasno do zrozumienia, że radio nie jest tylko technologią nadawania. Jest sposobem opowiadania świata i jednocześnie polem, na którym nieustannie wykształcają się nowe gatunki, relacje i praktyki słuchania.

„Radio traci siłę”? Wręcz przeciwnie, ono zmienia formę

Współczesny odruch bywa taki – skoro internet, platformy, wideo, social media – to radio musi przegrywać. Dr Bachura-Wojtasik odpowiada na to porównaniem, które obnaża prostotę tej narracji: gdy pojawiła się prasa, czy ludzie zastanawiali się, czy znikną książki? Nie zniknęły. Zmieniły miejsce w ekosystemie.

I tu pojawia się ważne rozróżnienie. Nie żyjemy w kulturze dźwięku ani w kulturze oralnej. Żyjemy w kulturze audiowizualnej, w której obraz jest dominujący. A jednak – jak mówi Bachura-Wojtasik – w XXI wieku widać coś, co można nazwać zwrotem audiocentrycznym. Badaczka jednak studzi zachwyt i przypomina, że to nie jest dominanta, a raczej nisza. Tyle że nisza potrzebna.

Dlaczego? Bo odbiorcy zaczęli dostrzegać deficyty kultury obrazkowej i szukać czegoś, co je choć trochę wypełni. Dźwięk daje coś innego niż obraz. Pozwala działać i jednocześnie słuchać, otwiera inną ścieżkę skupienia, mocniej uruchamia emocje, zwłaszcza wtedy, gdy mówimy o formach wymagających uważności.

I tu wchodzi druga rozmówczyni, dr Natalia Kowalska-Elkader, która proponuje definicję najważniejszą dla zrozumienia tego przetrwania. Radio nie jest tylko dźwiękiem. Radio – sprowadzane często do samej audialności – jest ekosystemem relacji, połączeniem pomiędzy głosami „tam” i „tu”

Renesans czy odświeżenie? Zerwanie z linearnością zmieniło wszystko

Z obu rozmów wyłania się wspólny obraz. Radio nie tyle walczy z podcastami, co wchodzi z nimi w nowy układ. Bachura-Wojtasik mówi o digitalizacji jako o czymś, co dało radiu oddech – przede wszystkim przez zerwanie z linearnością. Już nie trzeba „siedzieć i czekać”. Można słuchać w dowolnym momencie – wtedy, kiedy jest na to czas i gotowość.

Badaczka zwraca uwagę, że instytucjonalne radio (zwłaszcza publiczne) jest z natury wolniejsze w adaptacji, bo instytucja musi przejść procedury. Ale radio publiczne zaczęło robić rzeczy, które realnie zmieniają obieg dźwięku. Rozgłośnie otwierają archiwa, udostępniają audycje i gatunki w formie podcastów, publikują słuchowiska, szukają współpracy z młodymi twórcami i próbują nowych pomysłów. To właśnie nazywa odświeżeniem medium.

Kowalska-Elkader dopowiada – radio zmienia się, bo zmieniają się słuchacze i ich zwyczaje. A to nowe otoczenie bywa niemal całkiem inne. W takim świecie nie wystarczy jednorazowa celebracja. Potrzeba namysłu, czasu i uważnego odbioru.

Głos, który potrafi być bardziej intymny niż obraz

W wywiadzie z dr Joanną Bachurą-Wojtasik pada pytanie o emocje: czy głos potrafi budzić je mocniej niż obraz? Badaczka mówi o głosie jako o intymnym elemencie komunikacji: odgłosy ludzi, audiosfera bohatera i dźwięki świata skupiają uwagę jak w soczewce. Kiedy nie ma obrazu, dźwięk zmusza do współtworzenia, a odbiorca dopowiada, wyobraża sobie scenę, wchodzi w rytm mowy, łapie pauzy. 

Jednocześnie Bachura-Wojtasik jest bardzo precyzyjna – to nie dotyczy każdej formy radiowej. W newsach, w krótkich serwisach informacyjnych nie oczekujemy estetycznych przeżyć. Tam liczą się fakty, tempo, skrót. Ale w reportażu, dokumencie audio, słuchowisku i w formach dłuższych dźwięk ma przestrzeń, by oddziaływać.

Najważniejsza teza: słuchania trzeba się nauczyć

Tu pojawia się wątek, który w rozmowie z Bachurą-Wojtasik wybrzmiewa szczególnie mocno i który właściwie mógłby być hasłem Światowego Dnia Radia: uważne słuchanie nie jest oczywiste. Ono wymaga edukacji. I – co ważne – edukacji od najmłodszych lat.

Badaczka zauważa, że społeczna świadomość form dźwiękowych jest wciąż zbyt mała. Twórców kojarzymy z filmów dokumentalnych, rzadko z reportażu dźwiękowego. A przecież to medium potrafi robić rzeczy nieprzekładalne na język innych mediów, tyle że odbiorca niewykształcony w odbiorze dłuższych form audio może mieć z tym kłopot.

Porównanie jest świetne w swojej prostocie: dziecko nie nauczy się czytać bez praktykowania składania literek. Tak samo, nie nauczymy się słuchać, jeśli nie będziemy tego ćwiczyć.

Konferencja zamiast fajerwerków

Dr Natalia Kowalska-Elkader podkreśla, że radio nie potrzebuje dziś jednorazowej celebracji, tylko namysłu, czasu i uważnego odbioru, bo funkcjonuje w rozproszonym świecie platform i praktyk słuchania. Z tej potrzeby wyrosła konferencja przygotowywana przez środowisko z Wydziału Filologicznego UŁ, która ma być świętem 100-lecia radia, w międzynarodowym gronie i we współpracy m.in. z Radiem Łódź oraz Muzeum Sztuki w Łodzi.

W programie mają się pojawić rozmowy o historii medium, metodach badania, stacjach regionalnych i o tym, jak sztuka radiowa przeszła drogę od cięcia taśm do platform dystrybucyjnych. Wydarzenie jest otwarte dla wszystkich miłośników radia. 11-12 maja w Łodzi (Wydział Filologiczny, Pałac Biedermanna, Muzeum Sztuki), a udział dla słuchaczy jest bezpłatny. Program ma się ukazać na początku kwietnia.

Światowy Dzień Radia: jak świętować naprawdę?

Świętować radio można nie przez głośne deklaracje, tylko przez gest uważności. Wybierzcie dziś dłuższą formę audio – reportaż, dokument, słuchowisko. Posłuchajcie bez przewijania. Bez równoległego ekranu.

Materiał: dr Joanna Bachura-Wojtasik, dr Natalia Kowalska-Elkader
Redakcja: Kacper Szczepaniak, Centrum Komunikacji Marki

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
KONTAKT​ċċċċċċ

© 91ε 2026