Podobnie jak wiele innych elementów środowiska przyrodniczego, tereny zieleni w miastach są coraz częściej postrzegane przez pryzmat wkładu, jaki wnoszą do wzrostu gospodarczego. Ten sposób patrzenia na miejskie tereny zieleni odzwierciedla szerszą pragmatyczną narrację, który coraz bardziej łączy przyrodę z ekonomią i gospodarczymi interesami. Tę neoliberalną ekonomiczną agendę dotyczącą interakcji środowisko-społeczeństwo-gospodarka, kwestionowano już na gruncie sprawiedliwości społecznej i środowiskowej oraz złożonej wartości środowiska przyrodniczego. Jedną z koncepcji, która rozwinęła się w bezpośredniej opozycji do neoliberalnej agendy i czerpie z wielu wątków krytyki neoliberalnego paradygmatu ekonomicznego, jest dewzrost.
przedstawia przegląd tego, co dwa skrajne systemy – jeden, który kładzie nacisk na wzrost gospodarczy, a drugi zbudowany na sprzeciwie wobec wzrostu – oznaczają w kontekście miejskich terenów zieleni. Odzwierciedlając neoliberalne ujęcie świata jako relacji ekonomicznych, artykuł omawia zazielenianie miast po kątem produkcji i konsumpcji, uzupełnione o przegląd tego, co to oznacza dla relacji człowiek–nie-człowiek. Co ciekawe, role (współ-)producentów i konsumentów miejskich terenów zieleni są znacznie bardziej powiązane w ramach dewzrostu niż w ramach ujęcia neoliberalnego.
Dewzrost musi łączyć się z badaniami nad sprawiedliwością środowiskową, w tym coraz częstszymi wezwaniami do bardziej emancypacyjnego, intersekcjonalnego i relacyjnego podejścia do gospodarowania środowiskiem przyrodniczym, a także z progresywnymi podejściami do ochrony środowiska, takimi jak convivial conservation. Nawiązuje też do postulatów szerokiego spojrzenia na wartość środowiska przyrodniczego, zwłaszcza formułowanych przez Międzyrządową Platformę Naukowo Politycznej współpracy na rzecz Bioróżnorodności i Usług Ekosystemów (Intergovernmental Science-Policy Platform on Biodiversity and Ecosystem Services, IPBES). Wzywa też do uznania znaczenia nieformalnych terenów zieleni.
Artykuł odpowiada na krytykę neoliberalnego gospodarowania miejskimi terenami zieleni, przedstawiając sugestie, jak nimi zarządzać w sposób społecznie sprawiedliwy i świadomy ekologicznie. Wykracza poza wcześniejsze próby omawiania poszczególnych terenów zieleni przez pryzmat dewzrostu, oferując szerszy program dewzrostu dotyczący zazieleniania miast. Uzupełnia badania nad operacjonalizacją dewzrostu, zwłaszcza w kontekście miejskim, oraz skąpą literaturę na temat relacji człowiek–nie-człowiek z perspektywy dewzrostu. Na przykładzie miejskich terenów zieleni, artykuł ten uzupełnia literaturę na temat tego, jak uwolnić gospodarowanie różnymi rodzajami zasobów od neoliberalnego sposobu myślenia ekonomicznego.
Artykuł dostępny jest na